Cena: 8.900 + bilety lotnicze
Svalbard. Na krańcu świata
1000 kilometrów od bieguna północnego.
Na początku arktycznego lata odwiedzimy daleką północ – zarządzany przez Norwegię archipelag, na którym położone jest najbardziej północne miasteczko na świecie, a niedźwiedzi polarnych mieszka tu więcej, niż ludzi. Mimo ekstremalnie północnego położenia tutejszy klimat latem jest mocno przyjazny, a pogoda często bywa dobra, dodatkowo od kwietnia do sierpnia słońce nie zachodzi ani na sekundę – trwa dzień polarny. Dzięki temu oprócz stałych bywalców Svalbardu, takich jak niedźwiedzie polarne, lisy, renifery czy morsy, można podziwiać tu miliony ptaków czy potężne wieloryby, które przybywają na daleką północ, by spędzieć tu najcieplejsze miesiące.
Będziemy spacerować po okolicy, poznamy historię górniczego miasteczka, ale najwięcej czasu spędzimy na wodach lokalnych fiordów, podziwiając lodowce, odwiedzając opuszczone miasteczka, ale przede wszystkim poszukując niesamowitej, lokalnej fauny.
Więcej na temat Svalbardu dowiesz się z mojego wpisu na stronie.
Morsy
Jeden z wieczorów poświęcimy tylko i wyłącznie tym pociesznym olbrzymom. Mors Arktyczny jest stałym mieszkańcem Svalbardu, a latem całymi koloniami pojawiają się na plażach w okolicy Isfjorden, w spokoju się wylegując. Jeśli warunki lodowe pozwolą, podpłyniemy na samą plażę i będziemy mogli podziwiać je z kilkunastu metrów!
Lodowce i fiordy
Ponad 60% archipelagu pokrywają lodowce, a okolice Longyearbyen to spora sieć fiordów, po których będziemy przemieszczać się różnymi łodziami, podziwiając spływające do wody jęzory lodu i poszukując wszechobecnej fauny – od ptaków, przez morsy, foki i wieloryby, aż po Króla Arktyki, niedźwiedzia polarnego, do którego spotkania trzeba mieć sporo szczęścia.
Longyearbyen
Wszystko tu jest najbardziej północne. Począwszy od miasta, przez kafejki, pizzerię, browar, aż po stację benzynową. Małe miasteczko z bogatą historią, które transformuje się z miasta górniczego w… turystyczne.
Niedźwiedzie polarne
Choć latem szansa na obecność niedźwiedzia w okolicach Longyearbyen jest nikła, to jednak każdy opuszczający miasteczko na własną rękę zobowiązany jest do posiadania ze sobą odpowiedniej ochrony. Częściej za to widuje się je w okolicach Pyramiden, niedaleko tamtejszego lodowca. Jeśli będziemy mieć szczęście, możemy spotkać Króla Arktyki.
Cena - 8500 zł + bilety lotnicze
Podana cena zawiera:
- 5 noclegów w pokojach dwuosobowych ze wspólną łazienką i dostępną dużą kuchnią,
- opieka przewodnika,
- wymienione wyżej wycieczki - rejs do Pyramiden, rejs do Barentsburga, wycieczkę motorówką na poszukiwanie morsów, wycieczkę Catch of the Day, spacer po Longyearbyen, trekking na Plateau Mountain,
- na wszystkich wycieczkach poza Longyearbyen, czyli tam, gdzie to konieczne, przewodnika wyposażonego w odpowiednią ochronę przed niedźwiedziami,
- ubezpieczenie,
- składkę na TFG i UFG,
- przejazdy z i na lotnisko,
- transfery do portu i z powrotem, transfer taksówką do miasta i z powrotem,
- w dni wycieczkowe – lunche,
- pakiet zdjęć z wyprawy.
Nie zawiera:
- wyżywienia poza wymienionym obok,
- dodatkowych wydatków osobistych,
- ewentualnych dodatkowych prywatnych wycieczek.
Mapa
Najdalej wysunięte na północ, stale zamieszkane, miasto na świecie - Longyearbyen. W okolicy 2000 ludzi i ponad 3000 niedźwiedzi polarnych 🙂
Plan dzień po dniu
Wylot z Gdańska wczesnym rankiem, przesiadki w Kopenhadze oraz Oslo, po południu przylot do Longyearbyen. Przejazd z lotniska do miasta, zakwaterowanie, spacer po okolicy.
Rano przejazd do portu i o 9 wypłynięcie na wycieczkę w poszukiwaniu morsów. Szybką motorówką przetransportujemy się do Borebukta, zatoki na północy Isfjordu, do której spływają dwa lodowce i która jest w ostatnich latach ulubionym miejscem morsów w okolicy.
Po południu trekking do Globalnego Banku Nasion i wizyta w Muzeum Svalbardu.
Całodniowy rejs do Pyramiden. Po wypłynięciu skierujemy się w kierunku Billefjord, gdzie podpłyniemy pod lodowiec Nordenskiöldbreen, następnie do opuszczonego, rosyjskiego górniczego miasteczka Pyramiden, a po południu wrócimy do portu.
Rano trekking na okoliczną górę – ze wspaniałym widokiem na Longyearbyen. Po południu kolejna wycieczka motorówką – Catch of The Day, czyli skierujemy się tam, gdzie najwięcej się dzieje w świecie przyrody. Według wielu to najlepsza jednodniowa wycieczka na Svalbardzie.
W zależności od chęci grupy – albo kolejna całodniowa wycieczka statkiem, do Barentsburga, w zachodnią stronę Isfjord, albo całodzienna piesza wycieczka trekkingowa, aż na liczącą sobie ponad 1000 metrów nad poziomem morza Nordenskiold, z podglądaniem dzikiej przyrody – zazwyczaj reniferów oraz lisów polarnych.
Rano czas wolny na mieście, ok. godziny 11 przejazd busem na lotnisko, powrót do Polski.
Pytania i odpowiedzi
Tak! Choć na archipelagu rzeczywiście żyje więcej niedźwiedzi polarnych niż ludzi, to służby monitorują okolice miasta, więc Longyearbyen jest całkowicie bezpieczne. Poza miastem zawsze znajdujemy się pod opieką wykwalifikowanych przewodników! Od lat na Svalbardzie nie było przypadku śmiertelnego ataku niedźwiedzia na turystę.
Gotówka na Svalbardzie praktycznie nie istnieje – wszędzie płaci się kartą, a niektóre sklepy w ogóle nie przyjmują gotówki. Obowiązującą walutą jest NOK, korona norweska.
Będziemy mieli dwie opcje – albo korzystać z okolicznych barów/restauracji, albo gotować samodzielnie. Choć Svalbard jest drogi, to ceny na miejscu nie są szokujące – za kilkadziesiąt zł można zjeść ciepły obiad, a w sklepie zaopatrzyć się we wszystkie niezbędne składniki i skorzystać z kuchni, którą będziemy mieli do dyspozycji przez cały wyjazd.
Działa roaming UE, dzięki umowom między Unią a Norwegią, przez co w ogóle nie musimy dbać o nowe karty SIM czy dodatkowe pakiety internetu.
